Zamarzanie

Dodano 30 stycznia 2017, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

ZamarzanieCierpię
na bezdech w nocy,
na zimne dłonie,
na zimne stopy

-Na Tęsknoty

Otagowane:  

Bo gdzieś za rogiem…

Dodano 29 stycznia 2017, w Myśli wiatrem czesane, przez A.J Lunaitte

” Nie pragnę nic kosztownego na te święta… Podpowiem Ci jednak, że nie dostaniesz tego w sklepie i nie zamówisz w internecie. Temu właśnie tak bardzo mi na tym zależy, bo jest to naprawdę trudno dostępne.
To – Nic nie kosztuje, ale i tak jest bardzo Drogie, wręcz bezcenne… droższe niż cokolwiek co można kupić za pieniądze i na pewno bardziej wartościowe.
Więc po prostu spróbuj dać mi troche siebie. Uśmiechnij się do mnie na te święta tak po prostu od ucha do ucha – od Serca. Zamiast prezentów, dajmy sobie trochę ciepła… Załóż kokardkę na Serce, pozwól że spróbuję Cię rozpakować z lęków, obaw, zwątpienia i wstydu. Pozwól się ubrać jak choinkę w uśmiech. Bądź gwiazdą na niebie, schronieniem przed zimnem, domem. Bo Przecież gdzieś być musi taki dom, w którym jest wolne miejsce przy stole Duszy, właśnie dla mnie.”

 

Namiętnie

Dodano 28 stycznia 2017, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Kiedy uniesiesz mnie w sobie,
ja oddam tobie,
- wargi rozchylone,ręce rozłożone.
Gestem przywołam lub spojrzeniem,
stanę się twym grzechem i zbawieniem

Zapale świece i cichutko wzlecę…

opadnę miętko na snów pościeli
i nic nas już od siebie nie dzieli

Otagowane:  

Spadająca gwiazda

Dodano 1 stycznia 2017, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Jesteś głosem mym co śpiewa

Mi do ucha o miłości gdy- nie wierze w nic

Skrzydłem które chce przytulać

w zimną ,ciemna głuchą noc-mnie do łona

Mam na twarzy czerwień  gorącej krwi

Malowaną sensem twoich słów-niewypowiedzianych

I z uśmiechem patrze w niebo

Jesteś blisko  tak choć-nie tu

Wtulę swoją głowę w twój głos

I położę swoje ręce przy dłoniach -z nut

Nie zatańczę nie potrafię

Mogę tylko się przytulić-to najlepiej mi wychodzi

zaśnij ze mną na pościeli

z miłych pięknych słów

ogrzej stopy przemęczone

Biegać pragnę choć brak tchu

Połóż serce-na mej dłoni

 

Otagowane:  

Fizyka duszy

Dodano 29 listopada 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Ja nie wiem już – Nic…
Choć wydawałoby się nawet
- że znam trochę to Życie.

Może jednak znam je tylko,
z skrajnosci w skrajność

Mimo że Serce wciąż mówi jedno,
to Świat wciąż krzyczy
- o głupich prawach logiki.

Przecież to bujda
- że tak być zawsze musi

Więc pytam się dziś,
Tego Tam, na górze…
Co zrobić by Żyć – zanim się umrze.

Może są jeszcze, jakieś prawa,
którym mogę zaprzeczyć?

 

Dzieńdoberek,a może dobry wieczór ,przepraszam z góry za pisownie ale mam popsutą klawiaturę ,niemniej jednak mam zamiar pisać w przypływie to wszechogarniającej mnie nudy a więc…

Dość niedawno zależy oczywiście jak kto patrzy na perspektywę czasu, byłam szczęśliwa,i o chwała wszechświatowi ze było mi to dane. Niemniej jednak szczęście jest stanem ulotnym, i choćby pragnęło się jak najdłużej utrzymać, biegu wydarzeń czasem nie da się zmienić.

Kochałam o Boze Kochałam i nadal Kocham. Czemu wiec świat daje mi coś co Zabiera. Oczywiście te pytanie może zadać sobie chyba każdy z nas.

I co gorsza jestem pewna ze większość z was robi i robiła to niejednokrotnie. Jaki bowiem jest sens otrzymywania daru który jest nam potem zazwyczaj bardzo brutalnie odbierany. Nie mówię tu tylko o miłości, przyjaźni, związku ale o szeregu innych spraw. O Ludziach którzy są i znikają jak niczym za magiczną kurtyna teatru-Teatru zwanego życie.

Powinnam napisać życie z dużej litery ale i z tym dziś mam problem nie tylko z powodu klawiatury ale także z powodu tego ze na dzień dzisiejszy do sprawy zwanej życie podchodzę dość oschle.

Nie mówię ze nie warto by było się podnieść i poszukać magi drobiaszczków już dziś ale chyba każdemu należy się odrobina lenistwa.

Lenistwa i niechęci z która ciężko jest walczyć, kiedy świat stawia przed nami nowe wyzwania a za nami kurz, krew, pot i rozczarowanie. Oczywiście te wszystkie dawne sprawy kształtują nowa silniejsza osobowość. Ale czasem nadchodzi dzień kiedy trzeba schować się pod kołdrę i udawać ze nie słyszy się potworów wychodzących z szafy.

Ściskając właśnie kubeczek kawy i z papierosem w ustach muszę przyznać ze jest to bezpieczne podejście do zycia. Nie wiele ryzykowne, niewymagające wysiłku i stabilne.

A propo  stabilności usłyszałam sentencje pewnego bezdomnego. Zapytany czy jest coś w jego bezdomności co ma zalety- powiedział

-Tak.Poczucie stabilności finansowej.

I właśnie o tej stabilności niekoniecznie finansowej chce mówić bowiem finanse mnie interesują wtedy i tylko wtedy kiedy sięgam do portfela i zauważam pewna anomalie zwaną czarna dziura. Nieraz zastanawiałam się nad jej istnieniem, po czym stwierdziłam ze bez czarnej dziury w portfelu było by za łatwo.
Ile spraw można by było rozwiazac va sprawa kilku niewinnych papierków. Na pewno wiele.

Niestety sa takie sprawy i takie rzeczy których nawet konto na Karaibach z dziesięcioma zerami by nie załatwiło…Ale o tym tez nie ma co gdybać bo mało kto z nas takie konto posiada. A na pewno nie ja-niestety.

Miłość jedyna chyba rzecz poza zdrowiem i przyjaźnią której nie da się kupić. Własnie dlatego jest bezcenna. I tak wartościowa.
Jak już wspominałam niejednokrotnie miłość to dar najcenniejszy. Nieistotne jaki jest to rodzaj miłości. Jest tak samo ważna i tak samo powinna być wychwalana  i pielęgnowana jak każdy inny jej rodzaj.
„Kochać jak to łatwo powiedziec”…. O dziwo wcale nie tak łatwo jeśli nie jest to prawda. Słowo „Kocham” w moim mniemaniu jest słowem magicznym i w momencie kiedy się jest w stanie przyznac do tej miłości jest się nie tylko odwaznym ale zarazem wystawionym na wielkie ryzyko.
Nie zawsze bowiem po wyznaniu uczuc następuje słowo zwrotne w postaci słynnego- ja Ciebie tez.

Spotkała mnie w życiu niedawno sytuacja kiedy mimo wiedzy ze nie usłyszę tego w swoja stronę wyznałam miłość, mimo tego ze nie usłyszałam tego ani razu przez długi czas byłam pewna o wzajemności tego uczucia i jaką wielką miało moc słowo Kocham po takim długim czasie bycia razem nawet w momencie tak jak wtedy myślałam pożegnania.
żadne słowo Kocham nigdy nie miało dla mnie takiej mocy jak tamto wtedy. Do dziś przed oczami widzę tą twarz,mówiąca Kocham nie z uśmiechem ale bólem.
Bo czasem to ze kogoś się Kocha nie oznacza – I żyli długo i szczęśliwie-niestety.

Ponoć jestem jedną z najbardziej kochanych person,ale mimo to nie jestem najbardziej Kochana na świecie co według mnie jest paradoksem bo automatycznie wydawać by mogło się ze zasługiwała bym na wzajemność i poczucie tej miłośnej stabilności.

Niestety w miłości nie ma nawet cienia stabilności. Miłość jest , znika, pojawia się bądz odchodzi .Nigdy nie wymazuje się z serca ale często z codziennego życia. Coś co było obietnica szczescia może zamienić się w otchłań cierpienia. Uczucie które tak rozpalało jest w stanie zamrozić nawet najcieplejsze z serc.

A propo zimno mi jest…

Miłość nie ma sensu miłość jest SENSEM.

Pieniadze ,praca, dobra materialne odchodzą i przychodzą ale miłość jest wieczna. Nawet po rozstaniu i pójściu w inna drogę osoba którą się pokochało nigdy nie opuści apartamentu w naszych sercach. Co najwyżej rzadziej będzie odwiedzana.
Lub zapraszana tylko na wspominki przy winie w samotne długie wieczory ,gdy coś przypomni tamten dzień gdy było tak pięknie.

Prawdopodobnie gdyby przyszło mi jutro umrzeć umarła bym bardzo niezadowolona wiec mam nadzieje ze to się nie stanie.

Jestem totalną odwrotnością człowieka ułożonego emocjonalnie,jestem wariatką która nie stąpa po ziemi lecz w chmurach i niestety ten stan ducha przypomina mi o tym ciągle ze trzeba walczyc o swoje ideały, nawet jeśli poniesie się porazke.

Miałam mówić o miłości i stabilności ale się rozpędziłam na własne tory a wiec powiem krótko. Stabilności w miłości nie ma . Jest pasja jest pożądanie jest spokój, Nadzieja i wiara w miłości jest wszystko, a tylko od nas samych zależy czy damy rade przezwyciężyć to czy będziemy o to walczyc a moze poddamy się.
Czasem niestety trzeba się poddać bo nie zawsze słowo Kocham jest tym na które patrzymy i które słyszymy. Czasem jest ono tylko w naszych głowach iluzja bezpieczeństwa którego nie ma,nie było i nie będzie. Miłość to ciągła walka.  Na początku każdej walki wzbiera w nas adrenalina ten miły dreszczyk podniecenia. Potem ciche westchnienia podziwu i radości,a następnie codzienność. A ludzie z natury nie lubią szarej codzienności  . To dla nich za dużo a czasem za mało. Nie zadowolisz wszystkich na siłę. Czasem trzeba czasu by inni uwierzyli i sami odnaleźli sens.
Ja odnalazłam.
A teraz muszę tylko ogarnąć jak go osiągnąć. Może to ta osoba a może jeszcze ktoś gdzieś tam czeka,nie ma co się poddawać bo życie czeka….

Nic na siłę…

Dodano 22 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Może wcale nie tęsknisz
lub bardziej niż mi się zdaje.
Może popijasz wspomnienie,
jak ciepłą herbatę,
albo zwracasz naturze nadmiar czułości
-milcząc
Śmiem twierdzić, że wciąż czujesz mięte,
lecz zbrzydło Ci, ją pić z cukrem.
Na gorzko wolisz
jak czekoladę…

Piszę więc często o Tobie
dla Ciebie,
bo nic poza słowami
nie potrafię,
choć niedoprawione są niczym
poza miłością…

Może po prostu nie masz apetytu
na kochanie
a jak babcię mają w zwyczaju
na siłę Cię chce karmić
do porzygu…

dedykacja: Nadgorliwości co gorsza jest od faszyzmu..

Ambiwalencja jesiennych kochanków

Dodano 22 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte
"myśli wiatrem czesane"

„myśli wiatrem czesane”

nie przyszło na myśl kochaniu
powiedzenie słów kilku
ani zamienienie ciszy
w taniec dialogu
przypadkiem

to smutne
jak fakt że drzewa
tracą ubranie
i pozostają na chłodzie
tak bezbronnie nagie

dziś
tylko liście
tańczą na wietrze
a poeci zazwyczaj
umierają z miłości

Interpunkcja niepoprawna wcale

Dodano 22 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

formą czystą bądź proszę
i nie każ bezgłośnie
stawiać znaku zapytania
po każdym słów wersie

choć jesteś o zmierzchu i świcie
serc niemym wykrzyknikiem
ja jestem wciąż przecinkiem
stawianym od niechcenia

więc pozwól wziąć cię częściej
w czuły cudzysłów ramion
chcąc schować przed zgorzknieniem
dusz naszych „samotności”

a ja ust myślnikiem złącze
co spójnik nie potrafi

w tej interpunkcji słówko drogie
jestem tylko kropką

- na końcu
niedopowiedzianego zdania

 

dedykacja:Słowom miłości

Wieczorne kreacje

Dodano 21 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Wymyśliłam dziś sobie – Ciebie…

Taką nieskażoną niczym
nie zbrukaną przeszłością

Wymyśliłam…
od niechcenia
lub przerostu chęci
nad możliwości

Od tak
Po prostu…

I trudno uwierzyć że kiedyś
- byłaś rzeczywista
i bardziej istniałaś
- niż mi się istnieć teraz zdarza…

Wymyśliłam sobie – Ciebie…
bez skaz na sercu
i tych słów
zbyt głośnych
Bez warczenia
na tęsknoty serca

Taką Cię sobie
- Wymyśliłam…

Siedzę więc tak z Tobą
w mej głowie i myślę
Jak by Cię tu urzeczywistnić
jak sprawić byś była
- Taką jak przecież…
gdzieś w głębi jesteś…

dedykacja: Zagubionym owieczkom

Drogowkaz

Dodano 21 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Zmęczone ramiona
- czas powyginał,
w bezradności geście…

Między siłą, a słabością
balansując niepewnymi stopami
zawieszam się…
- w Egzystencji.

Wskaż mi więc drogę,
proszę…
- do „Życia”.

Bo w codzienności
- Tak mi jakoś bez Ciebie…
niewygodnie.

dedykacja: Zmęczonym Istnieniom

Otagowane:  

Sprzedawcy

Dodano 21 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Pogubiliśmy się „troszku”
w tym natłoku codzienności,
chyba za bardzo
monotonia wypruła z nas
marzycieli.

Może zbyt pochopnie dajemy się wciągnąć pogoni
za tym, co jest
zamiast za tym, co być może.

Skąpi coraz bardziej w uczucia,
przyodziani w twardą materię
-oddalamy się od rzeczy wielkich,
sprzedając dusze
za rzeczy bezwartościowe.

Kiedyś i tak, tylko wspomnienia i dusza nam zostanie.

 

dedykacja: Tym którzy się cenią

Otagowane:  

Upojenie

Dodano 21 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Mimo iż wszyscy wiedzą,
że z miłości się umiera,
że traci się od niej zmysły
i stoi się u bram niebios
tak samo często, jak u wrót do piekła

— pozwalamy sobie
na takie obcowanie dusz
w najgłębszych zakamarkach świadomości.

Obdzierając swoje słabości
do stanu, kiedy serce jest bezbronnie nagie

- pozwalamy sobie na to, nie dlatego,

że posiadamy lwią odwagę lub wierzymy, że nas to nie dotyczy

- bo dotyczy każdego.

Pozwalamy sobie na to, bo gdzieś tam
w środku każdego z nas
jest taka niema tęsknota,
która szepcze nam do ucha,

że samotnie wypita herbata jest niczym
w porównaniu do wspólnego pragnienia.

 

dedykacja: Lwiemu sercu

Otagowane:  

Opuszkami pisane

Dodano 21 stycznia 2016, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Wciąż uczę się Brajla Twoich wypukłości,
chcę móc Cię czytać jednym tchnieniem.
Pod palcem iskrzących czułości,
nakreślić Cię nowym znaczeniem.

dedykacja: Wibracjom serca

Otagowane:  

Trzepak

Dodano 21 stycznia 2016, w Myśli wiatrem czesane, przez A.J Lunaitte

” Kiedy świat staje na głowie, wejdź na trzepak i zwieś się głową w dół. Niby nic się nie zmieni ale warto spróbować popatrzeć na świat z takiej perspektywy, by choć chwile mieć złudzenie że wszystko pasuje ”

Otagowane: