Po cichutku

Dodano 26 września 2015, w Myśli wiatrem czesane, przez A.J Lunaitte
0 Flares 0 Flares ×

„Może zapadam się w Ciszę, a może tak naprawdę zawsze chciałam w niej utonąć…
Zbyt dużo mówię o ptakach śpiewających za oknem z nadzieją, o drzewach które umierają i dotyku mej dłoni na Twej twarzy i iskrzącym rozszerzoną źrenicą spojrzeniu.
Może nie umiem uciszyć Serca… Może po prostu nic nie umiałam… Zbyt dużo siebie, w sobie mam – dla Ciebie, a wciąż czuje się zbyt uboga…Nie stać mnie już na nic. Zbyt dużo słucham oczarowana ciszy z nadzieją że coś odpowie. A cisza ma to do siebie że milczy. Może temu mówimy na to Magia Ciszy. Mimo wszystko, brakuje mi wspólnego milczenia…”

Otagowane:  

4 Responses to Po cichutku

  1. A.J Lunaitte pisze:

    Pani Ewo bardzo dziekujeęjakże mi miło szczególnie że nie uważam się za nikogo wybitnie uzdolnionego po prostu pisze bo lubię ale mam nadzieję że jeśli kiedyś uda mi się coś wydać to nie powie Pani o mnie tego co o tym „geniuszu”:P

  2. Ewa pisze:

    zakupiłam ostatnio w formie ebook, tomik poezji, młodego ponoć autora ” Sekret twoich oczu” Tak się namęczyłam, żeby przebrnąć przez parę pierwszych wierszy, jak nigdy w życiu. Autor uważający siebie za „geniusza” tworzącego nowe prądy w poezji, jest dla mnie nie do strawienia. Nie dziwię się więc, że ludzie dla mnie normalni czytając coś takiego, generalnie poezję odrzucają. Panią zaś czyta się leciutko, dlatego, że za słowami Pani, kryje się serce, a nie odurzona nie wiem czym głowa, dla mnie bez mózgu do tego.

  3. ~be pisze:

    … cisza nie boli, gdy ją akceptujemy, potrzebujemy. Za dużo ciszy uczy odchodzenia.
    pozdrawiam.

  4. ktomasz999 pisze:

    Cisza jest sublimacją Słowa…
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>