Czuwasz nade mną…

Dodano 1 sierpnia 2015, w Wspomnienia co przykrył kurz, przez A.J Lunaitte

Ostry ból w prawym boku, godziny w głuchej ciszy nim odezwałam się, że chce jechać do szpitala.

-kolka nerkowa, podamy leki rozkurczowe i kilka kroplówek i idzie pani rano do domu. Pomyślałam, że to fałszywy alarm, a nie coś poważnego. Całe szczęście, bo nie mam ubezpieczenia, ale ból nie mijał, więc o 7 rano oznajmiłam, że nie jest lepiej. Bo nie było. -No dobrze to wizyta u chirurga i ginekologa i do domu.poszłam na wskazana konsultacje i okazało się, że mam torbiel krwotoczną i konieczna jest hospitalizacja. Wiadomość przyjęłam, ale musiałam jechać, załatwić nowe ubezpieczenie, ból był straszny, ale wróciłam. Wykonano mi szereg badan i okazało się, że do wycięcia, więc głodówka do rana. Hemoglobina spadała, a strach rósł, bo po ostatnim niby prostym zabiegu mam traumę. Teraz los tez pokazał mi, że ktoś nade mną czuwa jeszcze chwila i mogło mnie nie być…dziękuje wam. Mamo, dziękuje, Babciu dziękuje. A przede wszystkim Tobie Adziu. Tak bardzo Ci dziękuje… Kocham Cię i spoczywaj w spokoju. Po operacji dowiedziałam się, że mniej więcej w momencie, kiedy zauważono, że trzeba mnie operować -Adzia umarła. Ciężko jest nie myśleć, że oddala swoje życie by moje trwało. Zasnęła spokojnie, zakończył się jej ból i moje życie trwa. Możecie nie wierzyć, ale coś w tym jest…

Otagowane:  

Anioł

Dodano 25 lipca 2013, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Anioł

 

Anioł stoi nad kolebką

Nikt oprócz dziecka go nie widzi.

Inni zaślepieni zostali z wiekiem na dobro , na cudy.

I widzą tylko to co widzieć chcą .

A dziecko uśmiecha się do anioła ,

Błogosławione za ten uśmiech .

Lecz z czasem anioł zanika, nie widzi go…

Ni dorosły ni dziecię..

Lecz on tam wciąż jest , nad snem spokojnym czuwa.

Otagowane:  

Skrzydła na chwilę…

Dodano 16 sierpnia 2008, w Myśli wiatrem czesane, Wspomnienia co przykrył kurz, przez A.J Lunaitte

Właśnie upadłam z łomotem na ziemie, bolało. Gdy tak naglę z chmur fantazji, ktoś cię pociąga ku brutalnej rzeczywistości… To zawsze boli. Zawsze mówię sobie to już ostatni raz, gdy staram się kochać, choć wiem, że nie ma to szans. Rany chciałam znów dać jej wszystko co najlepsze, gwiazdkę z nieba, uśmiech o poranku, fantazje i oderwanie od rzeczywistości, chciałam tworzyć razem niebo, ale ona bała się polecieć i jeszcze moje skrzydła zabrała, połamała i rzuciła w kąt starej szafy moich strachów. Szafy, w której chowają się moje obawy i największa obawa… że będę sama, że nigdy już nie pokocham.

Z prochu powstałeś, to wstań i się otrzep, powiadają mędrcy tego świata. Więc wstałam; z brudnej ziemi, chorych umysłów, wydeptanych ścieżek, zwykłości i otrzepałam się z naiwności.

To była krótka historia, wręcz nie wiele znaczących parę chwil, kilka słów, parę wspomnień w słońcu, pojedyncza róża na dworcu, fioletowa koszulka i wielkie drzewo w Gnieźnieńskim parku. Wiele wiadomości, kilka telefonów, parę miłych słów i koniec. ”Bo w życiu nie jest łatwo, w życiu nie jest lekko, jest skomplikowane, zagmatwane, nie jest dobrze, chociaż nie jest źle, Bo taki jest człowiek, człowiek komplikuje, nawet te proste sprawy. Bo wszyscy jesteśmy różni, każdy jest inny…” itp. itd. przez godzinę:D, Ale miło wspominam te chwile i to się liczy:)

 

Otagowane:  

Ku dobrym wspomnieniom-skrzydła

Dodano 16 lipca 2008, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

 Jak motyl w brzuchu, jak uśmiech na twarzy,                                                                                                                                                                           spojrzenie anioła mi się marzy.

Bądź gdy będę.
Pamiętaj – gdy mnie brak.
Nie zmieniaj niczego,
niech zmienia się świat.
Odległość to bezmiar,
lecz to tylko chwila,
gdy w dłoni takiego jak ty mam-Motyla

Znam Cię, lecz nie do końca.
Tyś tajemnicą, sekretem co korci.

Bądź zawsze,
wnet będę i ja.
Niech wokół cisza
a muzyka w sercach gra
Przestrzeń, cóż powiedzieć mam.
Blisko, choć daleko tak.

Spadasz w dół, z nieba wysokości.
A ja tylko wciąż próbuje Cię złapać.

Aniele
Bądź ze mną.
W ciszy trwaj.
W hałasie.
Bądź tam, gdzie serce mam……

Otagowane:  

Człowiekiem być

Dodano 31 marca 2001, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Nie gryzę gdy nie muszę,
lecz jeśli chcesz podrapie.

Mam oczy otwarte co widzą,
nie każdy chce zobaczyć.

Gdy krzyczę jestem zła,
gdy smutno mi to płacze.

Nie gram kogoś kim nie jestem,
na deskach w życia teatrze.

Wole czasem nóż dostać w plecy
i igieł w dusze sto.

Niż sama kąsać słowem,
ugodzić mieczem

Nie jestem wszak aniołem,
i diabeł we mnie siedzi.

Nie jestem ideałem,
do tego tak daleko

Jestem jednak
-ciągle człowiekiem.

Otagowane: