Trawa jest bardziej zielona u sąsiada

Dodano 29 marca 2014, w Myśli wiatrem czesane, przez A.J Lunaitte

Całe nasze życie spędzamy na poszukiwaniu głębszego sensu; życia, świata, zachowań międzyludzkich.

Poszukujemy zachłannie drogi, która nas poprowadzi do szczęścia. Często stojąc na niej, nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to, co już mamy może się okazać właśnie szczęściem.

Gonimy za pieniędzmi, sławą, spokojem i wielkimi ambicjami. Uderzamy w twarz człowieka, który nosi imię „Zobacz”.

Przechodzień na ulicy wydaje się nam szczęśliwszy niż my, a u sąsiada trawa wydaje się bardziej zielona. Całe życie porównujemy siebie do innych, chcąc więcej mieć, lepiej żyć. Nie zdajemy sobie tak makabrycznie sprawy z tego, że ten przechodzień może wcale nie jest bardziej szczęśliwy, może po prostu wraca ze sklepu, gdzie kupił w okazyjnej cenie dwie cole w cenie jednej. Niektórym ludziom to właśnie wystarcza do jakże miłego szczerego i spontanicznego uśmiechu.

Babcia trzyma za rękę mężczyznę na wózku inwalidzkim, przeżyła z nim 60 lat, człowiek, dla którego poświeciła swoje życie, to ten sam gbur, któremu poprzysięgła kiedyś, że jest tylko na chwile. Dziewięć miesięcy później urodził im się syn, z tą chwilą pokochała dziecko i mężczyznę.

Kobieta ze sklepu uśmiecha się do klientów najserdeczniejszym i wydającym się szczerym uśmiechem, a w głowie liczy tylko minuty do zakończenia zmiany, złorzecząc ludziom, którzy kupują o tej porze cokolwiek. Pies na chodniku liże sobie rany. Pewnego dnia bezmyślny pijany kierowca stwierdził, że za głośno szczeka i da mu nauczkę. Po fakcie okazało się, że to był jego własny pies, który uciekł z domu, a facet był za bardzo pijany i nie widział różnicy. Był tez za bardzo pijany, by rozróżnić czy to zwierze, czy małe dziecko -uciekł.
Ludzie od zarania czasów wierzą w dogmaty, o których przyczynie powstania nie mają pojęcia. Ślepo zmierzamy gdzieś, nie wiedząc, czy nawet nasze istnienie się zakończy w taki, czy inny sposób. Uganiamy się za ideałami z kolorowych magazynów, gdy wokół na świecie czai się piękno lepsze niż z niejednego hollywoodzkiego filmu. Posiadamy w sobie siłę, o której nie mamy pojęcia i czasem nie wiemy ile w sobie, każdy z nas posiada wiary w niemożliwe. Czasami jeden nieskażony niczyimi poglądami potok słów, potrafi zamienić czarne w białe. A my siedzimy o godzinie za długo przed komputerem, nie robiąc nic konstruktywnego, gdy gdzieś leży osoba, która być może czeka, osoba która ….. jest kimś znaczniej więcej by pozwolić jej tak czekać…

Opowieść trochę świąteczna

Dodano 4 grudnia 2011, w Myśli wiatrem czesane, przez A.J Lunaitte

Opowieść trochę świąteczna 

Wielkimi krokami zbliżają się święta. Wszędzie wokół setki tysięcy ludzi pochłoniętych zakupową gorączkom. ,Nikt nie ma czasu na nic każdy żyje tylko pseudo świętami , pogrążeni w braku czasu na życie . Biegają po sklepach , szukają prezentów i patrzą żeby znaleźć najlepszego karpią na wigilijny stół.

Dziecko w telewizji mówi ”nienawidzę świat” . czasem kogoś złapie za serce że nie ma ono rodziny ale i tak każdy za chwile martwi się tylko tym czy wystarczy grzybów na świąteczne uszka.

Bezdomny prosi przechodniów o pieniądze na jedzenie lub po prostu na wódkę czy wino. Większość jednak omija go szerokim łukiem byle by nie być bliżej jego tragedii nieposiadania domu, byle by nie zaczął rozmawiać, prosić o pomoc. Mówią ludzie o pełnych portfelach z pieniędzmi na kosmetyki-Nie mam nic , i idą dalej nawet nie obracając się za siebie. Czasem ktoś żuci jakiś grosz byle by dał im spokój byle by mieć spokojne sumienie , a tak na prawdę gówno ich to za przeproszeniem obchodzi , kim on jest i dlaczego nie ma swojego domu. Wszyscy się spieszą by zdążyć ubrać choinkę i pozapalać jak najwięcej światełek na dworze byle by sąsiad miał mniej twoja radocha. Pędzą do kościoła by przed księdzem zgrywać prawowitych obywateli i zagorzałych katolików. Pod kościołem samotna matka z dzieckiem prosi o jałmużnę , lecz tylko czasem ktoś żuci grosz z litości i tak większość da te pieniądze co ma kapłanom na tace żeby mogli zatankować paliwo do ich nowiutkich aut . Na dworze pies z kulawą nogą , goni wyliniałego kota który to zaś szuka .. swojej myszki ,natomiast ona próbuje zabrać z łapki na myszy trochę sera dla swojej rodzinki. Nikt nie zauważ że zmienił się wiatr i dni są krótsze , że ptaki odleciały a śnieg jeszcze na dobre nie przybył. Może czasem ktoś pomyśli o czymś głębiej gdy ma chwile wolnego podczas czekania w kolejce po stroiki. Za ścianą mieszkania słychać głosy kłócącego się małżeństwa co kupić dzieciom na prezent, a dzieci kłócą się o to kto ma otwierać w tym roku prezenty pierwszy. Starsza pani całuje zdjęcie swojego zmarłego męża, i czeka czy syn wróci z wojny na te święta, Para młodych rodziców biega po sklepie i zapomniała zabrać dziecko z działu z zabawkami, przypomniawszy sobie dopiero w aucie . ochroniarz biję małego chłopca który chciał ukraść trochę cukierków dla swojego biednego rodzeństwa. Starszy dziadek poślizgnął się na schodach i stracił przytomność a wszyscy wokół mijają go bo myślą że się upił na amen. Każdy czeka tylko świat by mieć wreszcie chwile spokoju na moment miedzy podaniem barszczu a krokietami . Tak ……wszyscy kochają święta. Mówią że to magiczny czas , to prawda powinien nim być ale czy naprawdę jest. Dla setek może i tak , dla milionów czysta komercją i promocją coca coli , – o łał kup dziesięć dostaniesz maskotkę gratis , wielka radocha ,prawie emocjonalna euforia. Nie no cud miód i orzeszki ale gdzie tu prawda o świętach? Gdzie ludzi życzliwi , dla których wszystko wokół się liczy , Ci którzy w ten czas stają się lepsi jak Scrooge z opowieści wigilijnej ? Mało ich jednakże warto mieć nadzieje że jest będzie takich jeszcze więcej.

O to właśnie chodzi w świętach by cieszyć się nowym wiatrem , śnieżynkami z nieba, małymi dziećmi lepiącymi bałwana , wesołym psem na ulicy , By dąć biedakowi grosza mówiąc wesołych świąt i zapytać czy mogę jeszcze pomóc . By nie kłócić się o prezenty i ich cenę ale cieszyć się tym że można komuś podarować coś od serca , tak o po prostu. By pomóc wstać leżącemu , by zadzwonić do bliskich z najlepszymi życzeniami .By kochać i czuć się kochanym , by móc po prostu w miłej atmosferze spędzić piękny magiczny czas.

Życzę więc wam wszystkim bez względu czy was znam czy nie- wesołych świąt, nie zapominajcie co tak naprawdę się liczy