Requiem

Dodano 29 kwietnia 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

tym razem ona mu daje kwiaty

bez strachu skulona
drży cała

spogląda na zdjęcie
i uśmiecha się kaszląc

po wspólnym dzień dobry

dobranoc

teraz i on na nią patrzy

 

Dedykacja: „Był sobie dziad i baba, Bardzo starzy oboje: Ona – kaszląca, słaba, On – skurczony we dwoje.”

Cisza na dobranoc

Dodano 26 marca 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Pojawiasz się u mnie, tak cicho -spokojnie,

i już nie wiem, czy chce walczyć sama.

Ciszą…z ciszy mych myśli-wskazujesz palcem,

takie miejsce, ze pragnę wierzyć.

Wyszeptane słowa,na dobranoc cie -spijam,

potem mówię, tak jak,bym Cię znała.

Myślę sobie po cichu, moze  jestem -wybrana

moze  to Ty, naznaczasz mnie w sobie

Tyle samotnych dni, minęło w-strachu

po szafach chowając,swe sny i swe lęki.

Dziś znowu otwierasz,to co  tyle- czekało

a ja się uśmiecham ,choć sama nie wierze.

Nie mam już  prawie.na sobie -wstydu

ufnie patrze,w twych oczu pełnie

Daje ci kilka kromek, na śniadanie –  me serce,

potem Cie poje ,herbatą z wiarą.

Moze mi powiesz kiedyś , ze cie to- przeraza ,

ale Ty mnie przytulasz, nie czując strachu

Więc się znowu uśmiecham,tępo się -patrze,

w to co jeszcze przed chwila,sensu nie miało.

Brzmi dziś jak- na zawsze.

Otagowane: