Głupcy o poranku

Dodano 1 sierpnia 2015, w Wspomnienia co przykrył kurz, przez A.J Lunaitte

Widziałam śmierć. Przenikała każdy kawałek mojego ciała, zwiotczałego ze strachu.

Widziałam śmierć, najbliżej jak się da, na rękach trzymałam -ostatnie iskry życia.

Nie ma w niej skruchy, litości czy nadziei. Głupcy wierzący, że jest ukojeniem.
Oni też giną w mękach.
Jej twarz nie widziała uśmiechów prócz tych, którzy odeszli na tyle późno by strachom powiedzieć spokojnym tchem- odejdź.
Słyszałam szelest ostatniego tchnienia i znam smak zbyt wielu łez wypłakanych przez zaciśnięte powieki.

Nie mówcie mi, że to zbawienie. Głupcy, którzy chcecie dać pocieszenie- Pocieszenia nie ma.

Nic nie zapełnia dziur wyrwanych przez nią. Zabiera tak szybko, a dobija tak powoli…

Dom

Dodano 10 lipca 2015, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Dom

cztery głuche na wszystko ściany

i sufit zaczarowany…

hipnoza bez wybudzenia

na to nie ma terapii ani lekarstw

ciche uderzenia serca
są za głośne by usnąć

Myśli ,słowa i gesty

Dodano 29 marca 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Podaj mi rękę, a pokarze ci wzgórza
na których rozkosz, zawstydziła kwiaty.
Gdzie księżyc nad drzewami świeci
a szepty przeradzają się,
w lukrowane pieśni.
Podaj mi rękę a poprowadzę Cię w miejsce
gdzie serce głaszcze się dźwiękiem.
Gdzie gwiazdy nikną w rumieńcu
przy naszym odważnym spojrzeniu .
Bezwstydnie – z wstydem na dwoje dzieląc
myśli ,słowa i gesty.

Twe usta z moimi splecione,
jak wianki się wiją.
Jak smok z żurawiem w trawie
dopełnia się czarnym białe.
I będę Cie trzymać przy sobie,
pod słowem ulegać pokusie.
O świcie spijać dzień dobry, z twej skóry,
o zmierzchu wplatać dłoń, w włosy.

Uśmiechem powitam szczerze twe szczęście
i łza twoje smutku westchnienie.
Przytul mnie mocniej, przytul mnie jeszcze.
Pocałuj i daj mi spijać twe słowa,
Chce czytać wszystko jak wiersze.
Oddaj mi oddech, i podziel się sobą
wygięte palce od pożądania.
Dwie dłonie w jednym geście.
Szukają Ciebie wiec gdzie teraz jesteś?
Jak tęsknotą serce bije do Ciebie
I pragnie poczuć raz jeszcze

Twe usta z moimi splecione,
jak wianki się wiją.
Jak smok z żurawiem w trawie
dopełnia się czarnym białe.
I będę Cie trzymać przy sobie,
pod słowem ulegać pokusie.
O świcie spijać dzień dobry, z twej skóry,
o zmierzchu wplatać dłoń, w włosy.

O trzy piosenki za daleko,
oddechu na mojej twarzy tęsknie.
za krótkie ręce,te krótkie ręce,splotła bym je
z Twoimi rękami w namiętnym geście.
A w głowie czyny niespokojnie
Gdzie jesteś gdy w myślach mych dotykam,
Gdzie jesteś gdy spijam twe słowa,
zjadam spojrzenie ukradkiem.
Gdzie jesteś gdy moje serce
do Ciebie splecione w dłoniach wysyła…
mysli ,słowa i gesty

Otagowane: