Nie-minęło…

Dodano 1 sierpnia 2015, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

 

trzysta sześćdziesiąt pięć dni
sponiewierał nas czas…

za dużo było deszczowych dni
w letnie wieczory – skutych lodem
i za mało Was we śnie
gdy samotność na jawie doskwierała

dziś tylko głębiej
dotykają słowa

trzysta sześćdziesiąt pięć dni
pełnych pustych przestrzeni
trzysta sześćdziesiąt pięć dni
cierpienia bez Ciebie -Szczęście

chciałabym być
odporna
na bezsilność
-obojętna
na niekochanie

 

 

Otagowane:  

Jak tysiac kamieni

Dodano 26 stycznia 2015, w Wspomnienia co przykrył kurz, przez A.J Lunaitte

Pamiętam jak dziś tamte chwilę. Moje sny nie pozwalają. Zapomnieć o tym ze serce to nie sługa. Codziennie. Walczę o lepsze jutro które nie wiem, czy nadejdzie. Miniony rok był najgorszym doświadczeniem życia. Cały rok nie pozwolił mi się podnieść z kolan. Tęsknota, która rozrywa serce, ciężar na duszy, który jak tysiąc kamieni nie pozwala się podnieść. Jestem Syzyfem. Cały rok w aurze i w rekach nie moich, lecz Śmierci tej, która zabiera po kolei najbliższych, nie pytając, czy się na to godzę. Jak dziś pamiętam, jak los zabrał wujka, tego, który uczył mnie w weekendy, żebym zdała maturę. Tego, który z ciocią robili najlepsze grzybki w panierce, tego, z którym jako brzdąc chodziłam do zoo i do lasu. Myślałam, że to za wcześnie, że to straszne. Mimo to żyłam dalej, nie mamy w końcu wyjścia. Mama trafiła do szpitala, z dnia na dzień było coraz gorzej, wierzyłam, a raczej chciałam wierzyć, że to minie. Nie mijało… telefon, który mrozi serce na lód. Sąsiadka z sali kazała mi przyjechać, dlaczego nie mogę z nią rozmawiać?!! Wczoraj było wszystko dobrze, zrobili tylko jakieś głupie badanie, a teraz nawet nie mówi…pojechaliśmy wszyscy ja i dwóch starszych braci i ciocię. Nigdy nie wiedziałam, że tak może wyglądać moja Mama moja Muszka, opoka, która mnie trzymała na rekach niegdyś nie mogla się poruszyć, jej piękne spokojne i pełne miłości niebieskie oczy były zamglone i żółte a skóra, która od papierosów była trochę poszarzała była teraz jak papier…niknęła…

Mamo …. Muszka. Kocham Cię…zawsze kochałam.

Otagowane:  

Chłopiec o lśniącej głowie

Dodano 13 kwietnia 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

 

A teraz cichutko

Spokojnie śpij
bo ktoś tam już czeka.
W snach elfa się skryj
czy słyszysz jak ucieka?

Wpleć swoje palce bialutkie
w te dłonie bezboleśnie.
Tak piękne sny choć krótkie,
dlaczego zasypiasz… za wcześnie.

Otagowane:  

Tyle zobaczyć…

Dodano 26 lipca 2013, w Wspomnienia co przykrył kurz, przez A.J Lunaitte

Tyle zobaczyć…

Widziałam, jak rodziły się i umierały marzenia.

Widziałam;
- ludzkie dusze
- ptaki tańczące w deszczu objęciach
- słońce, które tuliło się w chmurach
- uśmiech bliskich po rozłąki czasie
- żądze i nocne światła w bezkresnej ciszy miasta
i najpiękniejszą grę świateł w ludzkich oczach

Widziałam miłość oraz nienawiść…
oraz jak rodziła się wiara i upadała nadzieja
czasem też spoglądałam w serca na dłoni i zranioną dumę

Miałam tuż przed oczami śmierć i narodziny
i zobaczyć mi się udało jak bardzo można czuć i jak wiele nie wiedzieć

Widziałam uśmiech choć nie było nikogo przede mna
oraz radość tych, do których wracam i opuszczonych smutek.

Widziałam wiele lecz pragnę – więcej zobaczyć

Na przykład Ciebie – niespodziewanie