Bo gdzieś za rogiem…

Dodano 29 stycznia 2017, w Myśli wiatrem czesane, przez A.J Lunaitte

” Nie pragnę nic kosztownego na te święta… Podpowiem Ci jednak, że nie dostaniesz tego w sklepie i nie zamówisz w internecie. Temu właśnie tak bardzo mi na tym zależy, bo jest to naprawdę trudno dostępne.
To – Nic nie kosztuje, ale i tak jest bardzo Drogie, wręcz bezcenne… droższe niż cokolwiek co można kupić za pieniądze i na pewno bardziej wartościowe.
Więc po prostu spróbuj dać mi troche siebie. Uśmiechnij się do mnie na te święta tak po prostu od ucha do ucha – od Serca. Zamiast prezentów, dajmy sobie trochę ciepła… Załóż kokardkę na Serce, pozwól że spróbuję Cię rozpakować z lęków, obaw, zwątpienia i wstydu. Pozwól się ubrać jak choinkę w uśmiech. Bądź gwiazdą na niebie, schronieniem przed zimnem, domem. Bo Przecież gdzieś być musi taki dom, w którym jest wolne miejsce przy stole Duszy, właśnie dla mnie.”