Marzenia

Dodano 21 stycznia 2016, w Myśli wiatrem czesane, przez A.J Lunaitte

„A potem się udamy do miejsca gdzie kończy się wszystko i gdzie wszystko się zaczyna.

Nie ma tam nic prócz mnie i Ciebie.

Więc jest więcej niż ośmieliliśmy się marzyć…”

Otagowane:  

Czuwasz nade mną…

Dodano 1 sierpnia 2015, w Wspomnienia co przykrył kurz, przez A.J Lunaitte

Ostry ból w prawym boku, godziny w głuchej ciszy nim odezwałam się, że chce jechać do szpitala.

-kolka nerkowa, podamy leki rozkurczowe i kilka kroplówek i idzie pani rano do domu. Pomyślałam, że to fałszywy alarm, a nie coś poważnego. Całe szczęście, bo nie mam ubezpieczenia, ale ból nie mijał, więc o 7 rano oznajmiłam, że nie jest lepiej. Bo nie było. -No dobrze to wizyta u chirurga i ginekologa i do domu.poszłam na wskazana konsultacje i okazało się, że mam torbiel krwotoczną i konieczna jest hospitalizacja. Wiadomość przyjęłam, ale musiałam jechać, załatwić nowe ubezpieczenie, ból był straszny, ale wróciłam. Wykonano mi szereg badan i okazało się, że do wycięcia, więc głodówka do rana. Hemoglobina spadała, a strach rósł, bo po ostatnim niby prostym zabiegu mam traumę. Teraz los tez pokazał mi, że ktoś nade mną czuwa jeszcze chwila i mogło mnie nie być…dziękuje wam. Mamo, dziękuje, Babciu dziękuje. A przede wszystkim Tobie Adziu. Tak bardzo Ci dziękuje… Kocham Cię i spoczywaj w spokoju. Po operacji dowiedziałam się, że mniej więcej w momencie, kiedy zauważono, że trzeba mnie operować -Adzia umarła. Ciężko jest nie myśleć, że oddala swoje życie by moje trwało. Zasnęła spokojnie, zakończył się jej ból i moje życie trwa. Możecie nie wierzyć, ale coś w tym jest…

Otagowane:  

Historia o głupich sercach

Dodano 26 sierpnia 2014, w Opowiadania i zarysy ksiązek, przez A.J Lunaitte

 

Opowiem wam, krótką historie o zagubionej owcy a może sprowadzonym na manowce wilku.

W takich opowieściach ludzie zazwyczaj przedstawiają siebie pod osłona, udając, że opowiadają historie wyssana z palca, tylko wykreowaną w wyobraźni, mówią, że jest to hipotetyczne lub że jest to anegdota o kimś innym.

Ja nie będę udawać. Za długo w moim życiu udawałam, za wiele kłamstw i utajonych myśli kłębiło się w mojej głowie, zbyt wiele razy trzymałam się kurczowo myśli, że trzeba zawsze postępować słusznie ale to mit, to bujda!

Często nam mówią, co wypada, a co nie i ten fakt doprowadza mnie do szaleństwa.

Ostatnio byłam postawiona przed wyborem- słuchaj serca lub rozumu. Każdy, kto mnie zna, wie, że zawsze wybierałam głos serca, bo to on sprawia, kiedy  się za nim podąża że jesteśmy sobą. Głos serca maluje nasz uśmiech i szaleństwo w oczach, to serce jest motorem do życia.

Moja niestabilność emocjonalna doprowadziła mnie ostatnio do skraju świadomości, do tego klifu gdzie człowiek zaczyna się poważnie zastanawiać czy nie skoczyć, bo już niżej być nie można.

Jeden mały skok w dół, delikatna zmiana poziomów świadomości. Może by wypadało czasem pozmieniać rolami głosy sumienia na lepsze, na nowe, zrobić aktualizacje dostosowaną do tych norm społeczeństwa, przed którymi tak zajadle całe życie się bronimy. Może, kiedy się dotknie dna, można się od niego odbić…

Mm… dotknęłam- w jednym krótkim nieprzerwanie  a zarazem długim czasie – dotknęłam najniższego pułapu, tracąc tak wiele -TAK WIELE! Wszechogarniająca pustka opanowała moje serce, mój umysł, a nawet odbiła swoje piętno na moim ciele. Nigdy nie miałam wiele, ale miałam więcej niż nie jeden nie jedna z was. Zawsze mogłam się szczycić pełnym sercem, pogodą ducha i niezniszczalną wiara w ludzkie dobro, w moralność i w to, że nadzieja umiera ostatnia.

Dziś wiem, że czasami nadzieja umiera przedwcześnie…

Ten zawiły niedotyczący niczego konkretnego wywód jest tylko zarysem świadomości, przedsmakiem do historii, która dla milionów nie ma znaczenia. Jednak są jednostki w tym oceanie, które wiedzą, że znaczenia na tym świecie ma wszystko.

Teraz zbieram siły…

 

Oblicze szaleństwa

Dodano 2 czerwca 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

rysunek historyjka 1

Ludzie patrzą na mnie jak na wariata
a ja uśmiecham się i idę dalej,
bo wiem, że nie są ślepi.

W końcu nie bez powodu
mówią na mnie – Wariat

Nie drżyj jednak w obawie,
choć to zaraźliwe
- możesz się przed tym bronić.

Widzę różne rzeczy,
których twoja wyobraźnia nie zna.

Uśmiechnij się, malutki człowieczku.
Popatrz jak ja mimo wszystko,
mam uśmiech obłędny na twarzy.

Jeśli zechcesz, mogę ci pokazać szczęście,
tkwiące w spojrzeniu szaleńca

 

Dedykacja: Błędnym rycerzom i ludziom małej wiary

Raz, Dwa, Trzy

Dodano 31 marca 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Raz,dwa,trzy
Do trzech razy sztuka- mawiają
Doświadczenie nas uczy- nie ufać
Naiwność chce zaufania

Raz
Miarowo z napięciem-przyjemnie
Magicznie, długo, bez kresu-w szaleństwie
Ufając
upada

Dwa
Powoli i bez głosu, cierpliwie-kusząco
W sprzecznościach, czule, dziko-namiętnie
Nieufność
bez jutra

Trzy
Przypadkiem w otchłani, szeptem-czule
Pożądaniem, śmiechem, łzami-bezpiecznie
Ufa

Otagowane:  

Cisza na dobranoc

Dodano 26 marca 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Pojawiasz się u mnie, tak cicho -spokojnie,

i już nie wiem, czy chce walczyć sama.

Ciszą…z ciszy mych myśli-wskazujesz palcem,

takie miejsce, ze pragnę wierzyć.

Wyszeptane słowa,na dobranoc cie -spijam,

potem mówię, tak jak,bym Cię znała.

Myślę sobie po cichu, moze  jestem -wybrana

moze  to Ty, naznaczasz mnie w sobie

Tyle samotnych dni, minęło w-strachu

po szafach chowając,swe sny i swe lęki.

Dziś znowu otwierasz,to co  tyle- czekało

a ja się uśmiecham ,choć sama nie wierze.

Nie mam już  prawie.na sobie -wstydu

ufnie patrze,w twych oczu pełnie

Daje ci kilka kromek, na śniadanie –  me serce,

potem Cie poje ,herbatą z wiarą.

Moze mi powiesz kiedyś , ze cie to- przeraza ,

ale Ty mnie przytulasz, nie czując strachu

Więc się znowu uśmiecham,tępo się -patrze,

w to co jeszcze przed chwila,sensu nie miało.

Brzmi dziś jak- na zawsze.

Otagowane:  

Mały gest a tyle znaczy

Dodano 11 lutego 2014, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Czasem mały gest,nie znaczących parę słów.

I powiedzie można wręcz

ze coś sensu warte jest

Otchłań ,pustka

bez  dna dziura

Nie spoglądam nie chce bo

Wciąż jest parę „ktoś i gdzieś”

Co podniosą z ziemi gruz

Może kiedyś przyjdzie mi

I postawie na  nich  dom

Tam gdzie już nie sięga chłód

Gdzie nie czai się juz zło

I firanki kolorowe

w oknie śmiechem będą lśnić

a ja włożę buty nowe

będę słyszeć serca bicie

I pobiegnę szukać wiatru

w polu

z uśmiechem naiwności

niekłamanie szczerym

Jeśli znowu się wywrócę

Wstanę silna bo mam wiarę

 

 

Otagowane:  

Tak tak tak- sto razy na tak! Dla mnie samej. Jestem sędzią w moim własnym pseudo X factorze. Jestem kowalem i jestem młotem. Jestem kierownica w gruchocie bo gruchocie ale prowadzę tam i skręcam tam gdzie mnie niesie. Nazwijcie mnie głupcem jeśli wiara w marzenia jest dziecinna. Ja wierze. I nie na tym koniec mojej historii. Mam zamiar stanąć na czele własnej armii szarych komórek i stoczyć bitwę o podjęcie właściwych mniej lub bardziej decyzji. I wygram choćbym miała w walce zginąć.

Oceniam siebie samą na strzał w dziesiątkę i nie jest to narcyzm ani arogancja ,samozachwyt czy samouwielbienie. Nie mam wady mnóstwo ich mam,oj mam. To jest szacunek dla siebie samej.To jest wola wygranej. To akceptacja i miłość do samej siebie.

Jak bowiem można ofiarować strzępki samej siebie komuś innemu,taki mały zardzewiały i nie wierzący w siebie  grat ….nie przejedzie autostrady na pełnych obrotach bez wiary w siebie wiec -Wierze .Nie wiem czy po chwili mi wiary nie zabraknie ale póki co mam misje.

Mam cele,i chce być szczęśliwa. Więc będę … :-)

Otagowane:  

Widziałam

Dodano 26 grudnia 2013, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

widziałam człowieka tak zgarbionego
że dotykał czołem ziemi
i mnie życie zgarbiło
nie tylko plecy

nie trzeba patrzeć w niebo
na ziemi jest tyle przecież
kwiatów do podniesienia

 

dedykacja: Tym zakrzywionym ścianom i wgnieceniom na skórze człowieka.

Otagowane:  

Nikt nie powie zostań

Dodano 29 września 2013, w Wierszowe, przez A.J Lunaitte

Jutro odwrócę twarz przez lewe ramie

I nie będzie nikogo
Tylko w głowie mej
- pożegnanie.
Nikt mi nie powie Tęsknie- nie mogę żyć bez Ciebie
Nie poczuje ramion na mojej szyi
Ani pocałunku co mówi więcej niż słowa
I nie usłyszę Kocham cię, szybko wracaj
I będę stać tam sama
z wiedza ze nie wiem czy mam
po co ,do kogo,wracać
-i będę płakać
Lecz jadę,zakładam kapelusz i buty
zaciskam pięści i uśmiecham się
Choć z bólem w sercu to
-szczerze
Bo chce wierzyć w cuda
W końcu w Ciebie wierze

Otagowane: